Wyga - Cham Nie Dzieciak

Ostatnio piszę 10 000 maili na jeden tekst. Potraktuj więc to jak maila do Ciebie. Od starego znajomka.

Tytus poprosił mnie żebym napisał kilka słów o każdym z kawałków, ale ja może postaram się powiedzieć coś o całości. „Cham nie dzieciak” to 50/50 mix nowych i starych zwrotek. Część mogłeś usłyszeć jako gościnne występy, reszty nie słyszałeś nigdy przedtem. Te nowe to efekt kilku sesji nagraniowych z 2015 i 2016 roku. Niewiele, choć oczywiście nie wszystko.

Święty powiedział mi kiedyś, że jestem najbardziej wulgarnym z raperów. „Hell no!” pomyślałem. Ale kiedy dziś słucham tego mikstejpu z przerażeniem stwierdzam, że mógł mieć Mikołaj rację. Dziwne, że tak daleko odeszło to od pierwszych Afrontów i porównań do J5 i Ugly Duckling. Dużo w tym wkurwienia i żółci. Cóż, jakie życie, taki rap.

To czego teraz słuchasz to m.in. szkice, brudne wersje, lub jak mawiamy – piloty. Bez mixu, prosto ze studio lub spontaniczne nagrana z domu. Są też gościnne zwrotki u przyjaciół z legalnych i podziemnych projektów. 27 minut, żeby dać Ci znać, że żyję.

Co będzie dalej? Tyle już było zapowiedzi, przekładania, odkręcania… Powiem tylko, że nie znudziło mi się. Nadal daje mi to wielką radość. Zwrotki przychodzą mi trudno, nie dlatego że się wypaliłem, tylko mam wrażenie, że wszystko już powiedziałem. Bądź co bądź niedługo stuknie 20 lat od pierwszych nagrań. Boże, jaki jestem stary.

Trzymaj się i do zobaczenia.

W.